oprac. Grażyna Tyszownicka
W dniu 4 grudnia 2002 roku, o godz.5.00 na Wieczną Wartę przeszedł Prezes Koła Kombatantów przy AGH prof. dr hab. inż. Marian Romuald Morawiecki.
Msza Święta Żałobna odprawiona została w klasztorze OO Cystersów w Jędrzejowie, 7 grudnia o godz.13-tej, po czym trumna z doczesnym ciałem Profesora złożona została w rodzinnym grobowcu na cmentarzu w Jędrzejowie.
Syn Profesora Piotr tak powiedział do nas tam obecnych:
Ojciec mój był człowiekiem wyjątkowym. Nie zawaham się nawet powiedzieć - człowiekiem wybitnym. Zarówno jako wspaniały ojciec, kochający mąż, a także jako ceniony nauczyciel akademicki, naukowiec i wreszcie niezmordowany działacz organizacji kombatantów.
Podobno o zmarłych zawsze należy mówić dobrze, ale o moim Ojcu rzeczywiście nie sposób powiedzieć chociaż jednego złego słowa. Był człowiekiem dobrym, łagodnym, o wyjątkowym poczuciu obowiązku, wielkiej prawości i uczciwości. Zawsze imponowała mi jego nieprawdopodobna wręcz pracowitość. Codziennie siedział do późnych godzin nocnych nad książkami - przygotowując wykłady i pisząc prace naukowe. Pozostał przy tym zawsze człowiekiem cichym i skromnym. Jako ojciec wpajał mi zawsze zasady miłości, szacunku wobec bliźnich, poszanowania cudzej własności, patriotyzmu. Dla niego, przedwojennego harcerza oraz żołnierza Armii Krajowej z czasów okupacji - słowa: Bóg, Honor i Ojczyzna, słowa tak dziś niemodne, nigdy nie straciły swego znaczenia, zawsze pozostał wierny swym ideałom. Już będąc na emeryturze rozwinął aktywną działalność w Kole Kombatantów przy AGH, pełniąc przez ostatnie dwie kadencje funkcję Prezesa Koła. Na szczególne podkreślenie zasługuje organizowanie przez Ojca wyjazdów na Litwę i charytatywna pomoc dla tamtejszej Polskiej organizacji Kombatantów. Nie mogę też nie wspomnieć, że mój ojciec był dobrym, kochającym mężem - myślę, że wraz z moją mamą, tato stanowił wzór miłości małżeńskiej. Zawsze czuły, troskliwy, oddany mamie bez reszty. Komuś kto ich nie znał może trudno w to uwierzyć, ale oni naprawdę nigdy się nie kłócili. Nigdy w swym życiu nie słyszałem aby tato podniósł głos w rozmowie z mamą, nie słyszałem by powiedział na mamę inaczej niż Niusiątko. Ojciec był głęboko wierzący. Wielokrotnie widziałem go jak klęczał rozmodlony w swoim pokoju. Zawsze, nawet gdy przyszła starość, ojciec modlił się klęcząc. Myślę, że w drodze wielkiej łaski, Dobry Pan, powołał go do siebie podczas snu. Ojciec zasnął i podczas snu - wierzę w to głęboko - Pan zabrał jego duszę do Nieba.
![]() |
| Profesor w Jednostce Wojskowej w Niepołomicach |
Nikt już z obecnych nie przemówił.
Mogliśmy tylko ciepło zamyśleć się w ten mroźny, zimowy i słoneczny dzień nad Osobą Profesora.
Czy powiedziałby jak w ową lipcową wygwieżdżoną noc 1999 roku, na postoju w drodze do Wilna? - Jakiż ten świat Pan Bóg pięknym stworzył dla człowieka! Jakiż piękny i bogaty jest człowiek! Wystarczy tylko się zatrzymać - jak my, - i spojrzeć w niebo...
- A ile jeszcze przed nami? - Tylko dojrzeć!
Dojrzeć to zobaczyć dokładniej, dostrzec - ale i dorosnąć! Dziękujemy Profesorze!
Ks. prof. Tomasz Jelonek odprawi Mszę Świętą w Krakowie w Kaplicy Loretańskiej OO Kapucynów przy ul. Loretańskiej w dniu 4 lutego o godz.16.30, na którą zapraszają Przyjaciele Profesora.
Stefan Śliwiński
W imieniu kombatantów Akademii Górniczo-Hutniczej wołam do Ciebie: Prezesie wróć! Nakreśliliśmy tyle planów w Kole, i któż je wykona gdy zabraknie Twego imperatywu, niespożytej woli działania. Przykładem niech będzie wystawa kombatancka w Izbie Pamięci w budynku B-4, i owa, jakże piękna o głębokiej treści tablica brązowa wykonana na chwałę Polakom poległym na Litwie w Związku Sowieckim w II wojnie światowej - wbudowana na honorowym miejscu, na ścianie w Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Sprawiedliwy, należny to wyraz pamięci o tych co walczyli i ginęli za Ojczyznę by Ta nie zginęła. Na materialny kształt tego wyrazu wywarła wpływ Twoja Profesorze głęboko humanistyczna myśl. Uczelnia nasza może się chlubić, że przedmiotowa tablica wykonana ze spiżu jest darem AGH i jej pracowników - kombatantów z Prezesem Morawieckim na czele.
![]() |
| Profesor Morawiecki wraz JM Rektorem AGH prof. R. Tadeusiewiczem w czasie uroczystości rocznicy tzw. "Sonderaktion Krakau" |
Droga Twego życia, można najkrócej powiedzieć, zaczęła się w Górach Świętokrzyskich - Ostrowcu Świętokrzyskim - kuźni charakterów. Byłeś lata całe niezłomnym harcerzem, a jak przyszła potrzeba, byłeś żołnierzem Armii Krajowej, awansowany na porucznika. Zdążyłeś się wyróżnić przy odbudowie polskiego przemysłu, po czym wpisać w grono zasłużonych nauczycieli i na koniec zrobić wiele dobrego dla sprawy polskiej, w tym także dla kombatantów.
Zasłużyłeś sobie profesorze na dobrą pamięć - na pokój wewnętrzny i satysfakcję ze spełnionego obowiązku.
Cześć Twojej pamięci!
Spoczywaj w Ziemi, którą umiłowałeś - niech Ci lekką będzie.
BIP nr 113 styczeń 2003 r. str. 10