Tarot dla pań
Barbarzynka
Barbarzynka również poszukuje w życiu przyjemności i rozrywki, ale przede wszystkim pragnie mieć potomstwo - możliwie liczne, zdrowe i szczęśliwe. Z tego powodu rezygnuje z niektórych przyjemności i troszkę się samoogranicza - musi bowiem znaleźć odpowiedniego tatusia dla swoich przyszłych dzieci. Rozgląda się za nim już od wczesnego dzieciństwa i w zależności od obranej taktyki ledwie dorośnie zaciąga go na siano jak Aslade - żona Kurika (Elenium Eddings), lub czyha na niego w swojej norce, aż sam dojrzeje - jak Róża Cotton (Władca Pierścieni Tolkien). Materiał na przyszłego męża oczywiście musi być odpowiedniej jakości i zapewniać dzieciom i mamusi dobre warunki. Szczęśliwe barbarzynki stanowią zwykle niewidoczne tło powieści SF i fantazy. Ale zdarza się, że barbarzynce się nie uda złapać wybranego - wtedy wściekła rusza samotnie szukać śmierci lub zbawiać świat jak Eowina (Władca Pierścieni Tolkien) lub Cordelia Naismith (Strzępy honoru L.McMaster Bujold). "Całkiem przypadkiem" jednak trafia w miejsce, gdzie nieżonaci panowie są w większości, a któryś okazuje się całkiem, całkiem...
Prawdziwe barbarzyżstwo wyłazi jednak z naszej barbarzynki gdy ktoś zagrozi jej potomstwu. Wtedy okazuje się, że wszelkie reguły etyczne, humanitaryzm itp. są dla niej tylko powierzchowną naleciałością - odrzuca je z łatwością, porywa ludzi, zabija, kradnie - taka np. Cordelia Vorkosigin (de domo Naismith) niby taka humanitarna Betanka - a rzuca na stół głowę wroga w foliowej torebce... Barbarzynka tak naprawdę nie uznaje ludzkiej moralności - kieruje się czymś w rodzaju instynktownej "moralności stada" - do czego się jasno przyznaje Polgara (Eddings - ???). Mówią, że barbarzynka nakarmi swoje dzieci mięsem męża - być może, ale najpierw zarżnie dzieci sąsiada. Barbarzynka nie ma ambicji przywódczych, ale jeżeli to jest konieczne zostaje dobrym, odpowiedzialnym przywódcą - traktuje podwładnych trochę jak swoje dzieci.
Kolor w tarocie - buławy.
Rycerka
Rycerka występuje w dwóch wersjach: jako zwykła rycerka i palladynka. Rycerka zwykła jest osoba nieszczęśliwą. Podjęła się obowiązku, uwierzyła w ideę (najczęściej dotycząca ogólnego dobra i niemożliwą do osiągnięcia) i teraz musi wyrzekać się tego na co ma ochotę i cierpieć, lub też cierpieć z powodu wyrzutów sumienia, że nie sprostała wysokim wymaganiom i uległa słabości. Zwykłymi rycerkami są Kerowyn (Prawo miecza M.Lackey) a także heroldki Valdemaru tejze autorki. To o rycerce zwykłej pisze wieszcz: "...płacze i jęczy, jęczy i wzdycha, żar z rozgrzanego jej brzucha bucha". Palladynka jest wyższym stopniem rycerki. Palladynka wierzy bez reszty w swoją ideę i potrafi dla niej poświęcić wszystko i wszystkich - łącznie ze sobą. Najlepszymi przykładami palladynek jest Potrzeba - kobieta zaklęta w miecz (Prawo miecza Lackey), a trochę niższego stopnia Morgaine (Brama Ivrel Cherryh). Palladynka zwykle stara się pozyskać dla swojej idei jakieś rycerki (jak Potrzeba - Kerowyn) czy giermków, których na ogół szybko wykańcza i to w dużej ilości. Rycerka a szczególnie palladynka dąży do tego żeby przewodzić, ale idea jest dla niej ważniejsza od podwładnych.
Kolor w tarocie - miecze.
Magini
Magini szczerze wierzy, że została wybrana do specjalnych celów. Nie do pełnienia misji - jak rycerka - ale do bycia KIMŚ - galaktycznej sławy śpiewaczką jak Killshandra Rae (śpiew kryształu McCaffrey), Aes Sedai jak Moiraine (Koło czasu Jordan). Jest podobna trochę do palladynki - z tym, że idea palladynki jest związana ze szczęściem ludzkości lub jej części i nieosiągalna, a cel magini jest związany z jej osobą i jej pozycją - chce być kimś wielkim. Ten cel uświęca wg niej wszelkie środki. Palladynka zawsze uważa, że służy absolutnemu dobru, magini może również wybrać zło - aby jej służyło.
Magini jest niezwykle obraźliwa, a innych ludzi traktuje przedmiotowo. Nie ma przyjaciół i przyjaciółek - ma rywali, narzędzia i co najwyżej współpracowników. W stosunku do rywali jest zdolna do każdej nieuczciwości, narzędzia traktuje jak własność i nie liczy się z nimi - zużywa je, jedynie dla współpracowników bywa znośna - ale woli działać sama. Przypomnijmy sobie jak zachowywała się Moraine kiedy JEJ sługa Lan zechciał się żenić. I jak wyglądało wzajemne zaufanie i współpraca śpiewaków kryształu. Magini może mieć męża i dzieci - ale jeżeli odnosi sukcesy, rodzina nic dla niej nie znaczy. Tym niemniej jest potwornie zazdrosna - typowy pies ogrodnika - zdrada męża jest dla niej ciosem ambicjonalnym, za który na pewno się odegra. Właściwie dobrze robi magini, jeżeli okaze się niemożliwe osiągnięcie jej wybranej pozycji, lub ją bezpowrotnie straci - mimo że potwornie cierpi. Zyskuje wtedy na człowieczeństwie. Na ogół wcześniej czy później znajduje sobie nowy cel i nadal cechuje ją samotnictwo i chłód uczuciowy, ale czasami jednak coś w niej drgnie...
Kolor w tarocie - denary
Bardka
Kim jest bardka? Łatwiej odpowiedzieć na pytanie, kim ona nie jest. Nie jest, i w głębi duszy nie czuje się tym, kogo udaje - swoim ideałem kobiety. Bardka stale odgrywa jedną rolę - jest to wymyślona przez nią lub podpatrzona kiedyś w dzieciństwie mniej lub bardziej przerysowana postać - "prawdziwa kobieta", a czasem "najbardziej kobieca kobieta". Bardka (w przeciwieństwie do barda) nie daje się "wychowywać" - żadne naciski otoczenia nie spowodują, że odrzuci odgrywanie wybranej postaci - można co najwyżej sprawić, że zacznie odgrywać "skrzywdzoną prawdziwą kobietę". Przyjrzyjmy się na przykład takiej Lady Tessie - matce Vaynela (Sługa magii itd. Lackey). Przez całe trzy tomy - czyli około 30 lat odgrywa rolę. Owszem, ma widownię - towarzyszy jej mały dworek służących i wychowanic, ale poza swoim salonikiem jest właściwie nikim. To jest podstawowa cecha bardek odróżniająca je od bardów - one się nie zmieniają, mimo deklarowanej często przez nie słabości nikt na prawdę nie ma wpływu na ich zachowanie. Jak to możliwe?
Bardka jest sama swoją widownią, i rolę odgrywa przede wszystkim prze sobą. W pewnym momencie, najczęściej w dość wczesnym dzieciństwie bardka dzieli swą osobowość na dwie części - jedna to mała dziewczynka udająca "prawdziwą kobietę" a druga to powdziwiający ją wewnętrzny rodzic. Układ ten jest bardzo trwały. Fascynacje bardek i ich wyobrażenia na temat tego jaka jest "prawdziwa kobieta" bywają nieskończenie różne, tak więc określenie czy bohaterka jest bardką czy nie, nie jest łatwe. Podstawowe cechy to: - przerysowywanie roli - wspomnijmy na przykład C'Nedrę (Eddings ???) - jaki ma wyjątkowo donośny głos, i jak często go używa z maksymalną siłą - wewnętrzny rodzic nigdy nie pozwoli żeby jej się stała jakaś krzywda - myli się na swoją korzyść, a gdyby jej rola wymagała, żeby się rzuciła na miecz - owszem, próbowałaby, ale upadłaby, zemdlała, albo zaczęła wygłaszać długą przemowę... - potrafi bardzo przekonująco odgrywać "wielkie uczucie", ale tak naprawdę jej uczucia są ledwo letnie: popatrzmy na
Baronową Nerissę (Eddings, Belgariada) - wmawia wszystkim (i sobie) że bardzo kocha jednocześnie swego męża i Mandorallena, wodząc ich za nos w nieskończoność, albo Tessa mamusia Vaynela - on sam dostrzegł, że jej uczucie jest ograniczone jej wygodą - bardki są często efektowne, zawsze afektowane, ale rzadko bywają efektywne - na ogół spędzają życie na bezpiecznym zapleczu w otoczeniu mniejszej lub większej widowni - będąc tłem dla bohatera i oczekując na jego powrót. Fakt, że C'Nedra w istotny sposób
wpłynęła na losy wojny jest naprawdę wyjątkiem.
Kolor w tarocie - kielichy
Droga czytelniczko tego tekstu:
opisuje on postacie z literatury fantastyczno-naukowej i fantasy, jeżeli więc czujesz się nazbyt podobna do któregoś z wymienionych typów, to nie obrażaj się, tylko skonsultuj się z psychologiem lub psychiatrą - z pewnością Ci to dobrze zrobi.
Helena Strokowska |